wtorek, 2 lutego 2016

Goodbye January...


Pierwszy miesiąc Nowego Roku minął niesamowicie szybko. Ledwo wróciliśmy z Polski po świętach Bożego Narodzenia, przyzwyczaili do codzienności a tu już żegnamy styczeń i witamy nowy miesiąc. Jako że śniegiem się nacieszyć nie mogę bo go nie ma więc już z utęsknieniem czekam na koniec zimy - niech już będzie ciepło!

Styczeń pełen był dla mnie przyjemnych spotkań rodzinnych. Można by powiedzieć, że święta trochę mi się przedłużyły :) Mam nadzieje że każdy kolejny miesiąc będzie tak samo dobry albo i lepszy, kto wie ;)

Nie mogę też narzekać na ilość przeczytanych w tym miesiącu książek. Mimo że nie jest to szczyt moich czytelniczych możliwości to jestem zadowolona. Zobaczcie sami!

1. "Już nigdy pan nie będzie smutny" - B. Beaulieu
2. "Matka wszystkich lalek" - M. Szwaja
3. "Zupa z ryby fugu" - M. Szwaja
4. "Tease" - A. Maciel
5. "Księżyc nad Bretanią" - N. George
6. "Dobry ojciec" - D. Chamberlain
7. "Co kryje twoje imię?" - C. Sanchez
8. "Ta druga" - K. Wilczyńska
9. "Jego wysokość Longin" - M. Prokop
10. "Jolanta" - S. Chutnik
11. "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety" - S. Aleksijewicz
12. "Dolina umarłych" - T. Gerritsen

Ilość przeczytanych w tym miesiącu stron: 3880
Co daje nam wynik ok. 125 stron dziennie :)

- Najbardziej poruszająca książka to "Wojna nie ma w sobie nic z kobiety".
- Wyróżnię "Co kryje Twoje imię?", "Dobry ojciec", "Ta druga", obie książki Szwaji oraz "Dolina umarłych".
- Świetnie się bawiłam przy "Jego wysokośc Longin" :)
- Rozczarowaniem miesiąca była dla mnie "Jolanta".

Teraz skupiam się na LUTYM i mam wielką nadzieję że uda mi się przeczytać przynajmniej taka sama ilość książek albo i nawet więcej :)

Pozdrawiam!

4 komentarze: