niedziela, 7 lutego 2016

Angielski stosik 1

Dzisiaj przychodzę do Was z czymś zgoła innym niż to co ukazywało się u mnie na blogu do tej pory. Ostatnimi czasy zaczęłam czuć w sobie głód pogłebiania mojej znajomości języka angielskiego. Obiecywałam sobie zaglądnąć do biblioteki usytuowanej w odległości 10-minutowego spacerku od biura gdzie pracuję i pożyczenia choćby jakiejś cieniutkiej książki żeby tak jak dawniej poczytac po angielsku i rozwijać swoje słownictwo. Z dnia na dzień jednak zawsze miałam pilniejsze rzeczy do załatwienia albo musiałam się spieszyć do domu i nic z tego nie wychodziło... Aż wreszcie nadeszła środa i zdecydowałam! Tak, to jest ten dzień!

Spontaniczną decyzję zamieniłam w rzeczywistość i pobiegłam do Central Fulham Library.

Spacerowałam pomiędzy półkami jak zwykle ciesząc się widokiem tylu książek i już po 15 minutach moje ręce były pełne! Sami zobaczcie co wybrałam:)
Coś nastawionego na typową naukę, czyli podręcznik z zadaniami 

oraz poradnik jak efektywnie pisać i mówić po angielsku..

Przyjemne z pożytecznym czyli litertura obyczajowa! :)



Mam nadzieję, że mój zapał nie jest słomiany i że w ciągu miesiąca uda mi się pomiędzy polskimi książkami przeczytać choć jedną po angielsku i ją zrecenzować (po polsku) :) Ciekawa jestem jak się Wam podoba ten pomysł? Dajcie znać w komentarzach!

Tymczasem życzę Wam udanego niedzielnego popołudnia!
:)

6 komentarzy:

  1. Powodzenia! Sama muszę chyba coś poczytać po angielsku, bo certyfikat coraz bliżej i panika coraz większa. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Znam to uczucie... ALe wiem też że strach ma wielkie oczy i na pewno sobie świetnie poradzisz! :) Życzę powodzenia!

      Usuń
  2. A miała być jedna cieniutka książka :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną jest tak zawsze :P Nie umiem wyjść z biblioteki bez wyczerpania limitu czyli pożyczenia tyle ile mogę na jeden raz :P

      Usuń