poniedziałek, 17 sierpnia 2015

"Pierwsza na liscie" - Magdalena Witkiewicz

Okładka książki Pierwsza na liście

Bardzo lubie ksiazki Magdaleny Witkiewicz. Jesli nie moge zdecydowac sie co czytac niepewna tego czy wybrana ksiazka spelni moje oczekiwania, siegam po sprawdzonych autorow w tym po Pania Magdalene. Jako ze juz od dawna "Pierwsza na liscie" czekala na swoja kolej, stwierdzilam ze nie bede dluzej zwlekac. 

Opowiesc snuje sie pelna skrywanych emocji i rozpaczy. Jest w niej tez nadzieja na lepsze jutro i wiara w cuda. Historie kilku kobiet przeplataja sie ze soba i lacza a z kazdej z nich wynika cos dobrego. Zwlaszcza jedna dobra rzecz. Choc jest to opowiesc krotka to jednak tresciwa i zawiera w sobie duze poklady optymizmu. Powinien po nia siegnac kazdy. Mam tez nadzieje ze od kiedy ta ksiazka sie ukazala, wiele sposrod tych, ktorzy ja przeczytali zdecydowali sie w pelni swiadomie i z miloscia do drugiego czlowieka zostac dawca...

2 komentarze:

  1. Kiedyś miałam w planach "Pierwszą na liście", ale potem pojawiły się inne książki i zupełnie o niej zapomniałam. Dziękuję za przypomnienie:-) Ja też lubię prozę Magdaleny Witkiewicz. Niby pisze prosto i zwyczajnie, ale jej książki faktycznie napawają optymizmem. Może dlatego, że zawsze dobrze się kończą:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam tę książkę :) I jestem dawcą :)

    OdpowiedzUsuń