środa, 17 czerwca 2015

"Pieśń Jedwabnego Szlaku" - Mingmei Yip



Mysle, ze niejeden mol ksiazkowy swietnie mnie zrozumie (albo zlapie sie za glowe - jedno z dwoch :P), kiedy napisze, ze "Pieśń Jedwabnego Szlaku" czekala na mojej polce kilka lat, zanim sie za nia zabralam. Dostalam ja od mojej Best Friendki na imieniny. Jestem takim dziwnym stworzeniem, ktore dopiero pomalu oducza sie pojecia "kwarantanny". Cokolwiek dostane lub kupie zostaje odlozone, by sie upawac mysleniem o tej rzeczy, podziwianiem jej - w przypadku ksiazek - nie czytaniem, np w przypadku ubran - nie noszeniem:P. Nie czytaniem dlatego ze szkoda mi czytac swoje ksiazki bo jak juz je raz przeczytam to juz beda przeczytane i nie bedzie dreszczyku emocji ze wciaz sa dla mnie nie poznane. Co do ubran to wiadomo, mysl o nowych rzeczach podnieca wiekszosc dziewczyn:P juz raz ubrane takie nowe nie jest, przynajmniej do pierwszego prania ;)

Po tej jakze krotkiej dygresji przejmy do wlasciwego tematu tegoz postu.



"Pieśń Jedwabnego Szlaku" zaczelam czytac w ostatni niedzielny, wczesny poranek, kiedy uzbrojona w parujacy kubek kawy, po pysznym owsiankowym sniadanku, u boku spiacego narzeczonego, zasiadlam pod rozgrzana kolderka. Otworzylam ksiazke na pierwszej stronie i pozwolilam sie porwac troche szalonej histori Lily (albo raczej powinnam powiedziec szalonej Lily i jej historii:P). Kawa rozgrzewala mi zoladek, nigdy wczesniej nie kartkowane stronice uwalnialy zapach farby drukarskiej ktory przyjemnie lechtal moje nazdrza a ja wrac z Lily porwalam sie na szalona wyprawe po Jedwabnym Szlaku byle dorwac 3 miliony dolarow w swoje lapska. No wiadomo, kto by sie na takie pieniadze nie polasil? Zwlaszcza kiedy staja przed oczami kilometrowe stosy ksiazek, ktore mozna by kupic za takie pieniadze! No prosze, nagle wszyscy sie wyzbyli skrupulow?!

Taki zarcik :)

Przejdzmy dalej. Lily jest roztrzepana osoba. Lubi wszystko co duze i uwielbia byc wrecz rozpieszczana. Oj, irytuje czlowieka a jednoczesnie rozczula. Pewna siebie, inteligentna ale i trochu pustawa, biorac pod wage jej podejscie do roznych spraw. Troche ja polubilam, czasami zalamywalam nad nia rece, w duchu jednak kibicowalam goraco. Czy uda jej sie, czy sie nie uda? Jej przygody czasami byly wrecz nierealne i pelne zaskakujacych zwrotow akcji, nie dalo sie przy niej znudzic :) Chociaz byl taki moment podczas mojego czytania kiedy utknelam na chwile doznajac czytelnniczego kryzysu co do tej ksiazki, to szybko sie pozbieralam, wsiaklam w pustynne przygody Lily i juz potem poszlo jak z gorki - szybko i nie wiadomo kiedy a juz bylam u jej kresu.


W mojej opini nie moze zabraknac wzmianki o ekscesach seksualnych Lily, ktora wrecz uwielbia seks i chetnie go uprawia, przy okazji rozmyslalajac gleboko nad psychiczna przyczyna latwosci rzucania sie w meskie ramiona i dopatrujac sie w tym braku ojca w swoim zyciu. Niektore opisy jej wyczynow wrecz mnie rozbawily, dlaczego? Przekonajcie sie sami :)

Ciesze sie ze wkoncu siegnelam po ta ksiazke i mimo ze to troche nie moje klimaty to warto bylo poszerzyc swoje horyzonty, przeczytac cos calkiem innego a przy okazji dowiedziec sie czegos o kulturze Chin i w wyobrazni przeniesc sie do magicznego, troche niesamowitego swiata Jedwabnego Szlaku.


4 komentarze:

  1. Masz rację - czasami warto, a wręcz nawet trzeba sięgnąć po coś innego i poszerzyć swoje horyzonty :) Książka zupełnie nie w moim stylu, ale zgodnie z Twoją zasadą nie mówię jej "Nie" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nawet nie wiemy ze cos polubimy, dopoki tego nie sprawdzimy ;)

      Usuń
  2. Kultura Chin bardzo mnie ciekawi,to niezwykle zagadkowy i chwilami dziwny kraj, kiedyś sięgnę po tę publikację :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tej poycji dobrze widac ta "zagadkowosc i dziwnosc" :) Wiec uwazam ze dla kogos kto sie tym interesuje, bedzie jak znalazl :)

      Usuń