środa, 9 lipca 2014

HOPELESS - Coleen Hoover



W ktorakolwiek strone nie popatrzylam, wszedzie ta okladka. Wszedzie ta ksiazka i  hymny pochwalne na jej czesc. Wkoncu nie wytrzymalam i sama zaczelam ja czytac. Zaczyna sie jak typowa lektura dla nastolatek. Dwie rozchichotane siedemnastolatki, najlepsze przyjaciolki i chlopcy wskakujacy do nich do pokoju prze okno. Troche mnie to rozczarowalo ale mysle sobie - musi byc w niej cos wiecej skoro ludzie przy niej placza... Czytalam wiec dalej i historia mnie wchlonela. 
Nie da sie napisac wiele o tej ksiazce zeby nie zdradzic czytelnikowi najwazniejszych szczegolow, ja zreszta nie lubie sie rozpisywac o tresci bo ta pozna kazdy kto siegie po ksiazke, skupie sie wiec jak zwykle na swoich wlasnych odczuciach.

Hopeless - Colleen Hoover

Kiedy juz pierwsze wrazenie ckliwosci i slodkosci minelo, ksiazka zaczela mi sie podobac a im glebiej zanurzamy sie w historie tym bardziej ukazuje ona swoja glebie i otwiera prze nami wszystkie tajemnice. Przyznam, ze byly chwile kiedy mialam dreszcze na ciele, ale nie plakalam:) Ja ogolnie rzadko placze przy ksiazce wiec to akurat nie mowi wiele. Licza sie dreszcze, a te jak juz wspomnialam sie pojawily:)
Nota wydawcy nie mowi wiele o czym jest ta ksiazka i to wlasnie mnie w niej intrygowalo najbardziej. Gdybym ja miala to okreslic, powiedzialabym ze 'Hopeless' to ksiazka o odkrywaniu i akceptacji siebie - o tym, ze placz nie oznacza slabosci a zycie moze byc piekne mimo wszystko.

„Nie będę życzyć sobie idealnego życia. Rzeczy, które przewracają cię w życiu są testami, zmuszają cię do wybrania pomiędzy poddaniem się i leżeniem na ziemi, a otarciem kurzu i powstaniem jeszcze wyżej niż stałeś zanim zostałeś przewrócony. Wybieram stanie wyżej.”

Moja ocena 7/10  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz