poniedziałek, 14 lipca 2014

"Emma i ja" - Elizabeth Flock


Emma i ja - Elizabeth Flock


"Emma i ja" juz od ladnych pare lat czekala na swoja kolej na mojej poleczce. Pozyczalam ja wszystkim wkolo, zachecajac do przeczytania i wszyscy mi ja oddawali zachwyceni po jej przeczytaniu. Raz nieopatrznie powiedzialam do siostry ze moze mi powiedziec o czym jest, bo i tak ja nie przeczytam (nie wiem, co wtedy we mnie wstapilo:/) i wiedza jaka mnie wtedy obdarzyla na temat tej ksiazki troche zepsula efekt jaki by byl gdybym o pewnej rzeczy nie wiedziala. Dlatego na poczatku czytalo mi sie troche dziwnie. Musialo minac kilkanascie stron zebym wciagnela sie w historie i docenila jej walory.
W pewnym momencie cos jakby kliknelo i wskoczylo na swoje miejsce i od tego czasu czytalo mi sie swietnie i z coraz wieksza niecierpliwoscia odkrywalam kolejne strony.
Teraz, kilka minut po jej ukonczeniu, czuje sie dziwnie. Troche tak jakby cos usiadlo mi na piersi a troche tak jakby ktos mi zabral cos cennego. Chyba za szybko ja przeczytalam, bo kiedy bylam juz za polowa to chcialam zeby nie skonczyla sie za szybko. Jednak wydarzenia ktore rozgrywaja sie na kartach tej ksiazki tak wciagaja czytelnika ze ani sie obejrzalam a juz byl koniec.
Jesli chodzi o to czy ksiazka mi sie podobala, to zdecydowanie mowie 'tak'. Ciesze sie ze ja przeczytalam i nie poddalam sie kiedy na poczatku ciezko mi sie bylo do niej przystosowac. Ksiazka jest warta przeczytania i chwili refleksji nad nia i nad trudnymi sprawami ktore porusza.
A porusza ich wiele.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz