czwartek, 3 lipca 2014

Alex Kava - "Falszywy krok"

Fałszywy krok - Alex Kava

Dostalam jakiegos szalu na czytanie. Nie zebym normalnie go nie miala ale jak chyba kazdy, czasem czytam wolniej i jakos tak melancholijnie a czasem - jak wlasnie teraz, polykam kazda kolejna ksiazke jakby mi mial ktos je zaraz zabrac O_o
Trzymam sie planu i siegnelam po kolejna ksiazke wypozyczona z biblio. Tym razem byl to 'Falszywy krok' lubianej przeze mnie Alex Kava. Po kilku opiniach ktore przeczytalam mialam troche mieszane uczucia czy mi sie spodoba. Kiedy juz zaczelam ja czytac gratulowalam sobie ze nie zniechecilam sie nieprzychylnymi komentarzami i siegnelam po nia!
Po pierwsze jak to juz znam z wczesniejszych ksiazek Kavy, czyta sie swietnie ze wzgledu na krotkie rodzialy, plastyczny jezyk ktory sam nasuwa obrazy wyobrazni i swietnie skonstruowane postacie. 
Po drugie bardzo podoba mi sie sposob w jaki autorka po uwczesnym przedstawieniu kazdej postaci, laczy ich zaleznosc. Wedlug mnie swietnie sie to sprawdza.
Przez dluga przerwe zdarzylam juz troszku zapomniec jak lubie powiesci Alex i dochodze do wniosku ze musze czesciej siegac po ksiazki jej autorstwa.
Po trzecie akcja jest plynna, caly czas sie cos dzieje tak ze trudno oderwac sie choc na chwile od ksiazki.
Swietnie napisana, zakonczenie bardzo mi sie podobalo, chociaz spodziewalam sie czegos zupelnie innego.
Jesli chcecie spedzic dobre popoludnie i zarwac troche nocy, polecam przysiasc przy 'Falszywym kroku' -  jak dla mnie swietna!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz