środa, 4 czerwca 2014

'Dzieci wolnosci' - Paullina Simons

Dzieci wolności - Paullina Simons

Uwielbiam cieszyc sie lektura, rozkoszowac sie poczuciem ze ksiazka daje mi taka przyjemnosc ze najchetniej bym sie od niej nie odrywala, spedzila nad nia caly dzien z kubkiem goracej kawy ktora utrzymuje cieplo przez caly czas:) 
Niestety, tak jak pewnie kazdy z nas nie moge sobie czesto (praktycznie nigdy) na to pozwolic ze wzgledu na niezliczona ilosc codziennych obowiazkow. Lektura jest dla mnie niesamowitym sposobem na spedzanie wolnego, cennego czasu. Jak zwykle kiedy trafiam na swietna lekture, staram sie czytac kiedy tylko sie da, korzystajac z kazdej nawet krotkiej chwili by pozywic swoja spragniona dusze choc kilkoma slowami, ktore wchlaniam, pozeram! zglodzona:)

Biorac pod uwage fakt ze trylogia 'Jezdzca miedzianego' stworzona przez pania Simons jest dla mnie arcydzielem, ktore poprostu kocham, nie moglam zwlekac z zapoznaniem sie z 'Dziecmi wolnosci', czyli odslona losow rodzicow Aleksanda.
Nie jest to ten sam rozmach co wspomniana wyzej trylogia autorki. Nie bolalo mnie serce podczas czytania (pomijajac momenty kiedy uswiadamialam sobie ze czytam przeciez o ojcu i matce Aleksandra), mimo to sposob w jaki pisze pani Paullina przemawia do mnie w taki sposob ze jej slowa poruszaja moje serce. Czuje glod kiedy musze odsunac ksiazke na bok kiedy jedyne co chcialabym robic to czytac. Mimo niektorych nudnych dla mnie dialogow (choc madrych), opowiedziana historia byla wciagajaca i bardzo ciekawa mimo ze bylam jedna sprawa rozczarowana. Zbyt szybko sie skonczyla! Chcialabym sie dowiedziec co bylo dalej i dalej i dalej i najlepiej jeszcze dalej po 'Ogrodzie letnim' :) Ehh nie umiem sie rozstac z tym swiatem wykreowanym przez Paulline Simons, za kilka lat na pewno wroce do calej trylogi!

Jest to pozycja must! dla fanow trylogi o Tatianie i Aleksandrze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz