sobota, 5 kwietnia 2014

'Na domowym froncie' - Kristin Hannah

Na domowym froncie - Kristin Hannah

Czy wielu z Was komponuje listy ksiazek, ktore chcialoby przeczytac w ciagu np. miesiaca? Czy z gory wiecie jaka bedzie nastepna  ksiazka ktora przeczytacie? Czy macie jakis schemat ktorym sie poslugujecie i wedlug ktorego siegacie po kolejne pozycje? Ja takiego nie mam, a nawet kiedy zrobie taka liste (raz mi sie zdarzylo), nie umialam wzgledem niej postepowac. Wybieram ksiazki 'na czuja', intuicyjnie. Sprawdzony sposob, ktory dla mnie jest idealny:) Jak wiecie ostatnio zaczytywalam sie w kryminalach i mimo ze powiesci Camilli Lackberg sa miodem na moja dusze, to stwierdzilam, ze po 3 czesciach przeczytanych jedna po drugiej pora dac szanse innemu gatunkowi. Czulam, ze ma ochote na powiesc obyczajowa, cos lekkiego. 

Wracajac pociagiem z pracy do domu, zdeterminowana zaczac cos nowego (nie umiem nie czytac podrozujac) i przegladajac ksiazki na Kindlu natrafilam na 'Na domowym froncie' - przyciagnela mnie do siebie i z miejsca zaczelam czytac. Juz od pierwszych kilku zdan wiedzialam, ze trafilam w dziesiatke. Mimo ze nie moge powiedziec o ksiazce ze jest lekka, idealnie trafila w moj nastroj a z nim nie staram sie polemizowac:P Chyba ze chodzi o poprawienie go;)

Jolene i Michael. Ludzie ktorzy wierzyli, ze beda sie kochac az po grob. Zawarli zwiazek malzenski, spedzili ze soba wiele pieknych lat, splodzili dwoje dzieci i nagle w pewnym momencie ich zycia cos zaczelo sie zmieniac. Jak to sie wszystko potoczylo? Jesli dodac do tego jeszcze fakt, ze Jolene jako zolnierz Gwardi Narodowej musi nagle wyjechac do Iraku, rodzina zaczyna przezywac naprawde ciezkie chwile z ktorych nie wiadomo czy wyjdzie calo.

Ksiazka mnie zachwycila, momentami wielka gula rosla mi w gardle a serce jakby sie rozplywalo mi w piersi. Pieknie napisana, ze stron wylewaja sie silne uczucia i pelno w nich milosci oraz walki o nia. Slowa przepelnione sa bolem, cierpieniem i miloscia w kilku jej wymiarach. Nie moge sie zdecydowac czy lubie czy nie lubie kiedy czytanie sprawia ze odczuwam bol i wszelkie uczucia razem z bohaterami. Kiedy nie umiem sie rozstac z ksiazkowa rzeczywistoscia i kiedy juz ja koncze czuje tesknote i jednoczesnie jestem wyczerpana po tej gonitwie uczuc. Zdecydowanie jest to jednak dowod na to jak bardzo ta ksiazka mi sie podobala!

Polecam goraco, dla mnie to bylo piekne przezycie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz