środa, 2 kwietnia 2014

'Kaznodzieja' Camilla Lackberg

Kaznodzieja - Camilla Läckberg

Tak sie zaczytalam w 'Kaznodzieje' ze mozecie sobie tylko wyobrazic w jakim bylam szoku kiedy nagle okazalo sie ze skonczylam! Ledwo co umiescilam na blogu swiezy wpis o 'Ksiezniczce z lodu' a tutaj juz trzeba pisac opinie o kolejnym tomie tej niedawno odkrytej przeze mnie seri kryminalow:)

Z radoscia oznajmiam ze Camilla trzyma poziom i nawet mam wrazenie ze kazda kolejna ksiazka okazuje sie byc ciut lepsza niz poprzednia:) Nastepna w kolejce jest czwarta czesc, ale zamierzam ja sobie zostawic na pozniej, zeby nie pochlanac wszystkiego za szybko :D

Uwielbiam to uczucie kiedy ksiazka wprawia mnie w nastroj oczekiwania, zaciekawienia, glodu ktory trzeba jak najszybciej zaspokoic czytaniem. Kiedy mysle o ksiazce praktycznie caly czas, bo chcialabym wrocic do niej jak najszybciej i na jak najdluzej. Kiedy czuje sie w ten sposob, znaczy ze ksiazka jest swietna :) 
Coraz bardziej zaprzyjazniam sie z bohaterami, Erika i Patrick sa jak dobrzy znajomi, a ich dzidzius mocno przeze mnie wyczekiwany:) Urok miasteczka gdzie toczy sie akcja nic nie traci pomimo grozy strasznych wydarzen a sposob w jaki wszystko nagle uklada sie w jedna calosc, praktycznie nie do odgadniecia, zachwyca. Camilla nieraz wodzi nas za nos i kiedy wydaje sie nam ze juz wiemy kto, jak i gdzie, nagle gra nam na nosie i cale nasze glowkowanie okazuje sie niewypalem.

Ksiazke skonczylam czytac jeszcze w pracy (cicho sza), a jako niepoprawny mol ksiazkowy nie moglam wracac do domu nie trzymajac nosa w Kindlu, wiec wybralam odrazu cos nastepnego, tym razem juz nie kryminal, dla odmiany:) 
Juz jednak tesknie za dalszymi losami i kryminalnymi zagadkami Fjallbaci. Podejrzewam ze wroce do niej najszybciej jak sie da:)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz