piątek, 7 marca 2014

Wracam :) - Odslona 'Chirurga'

Moi Kochani (jesli ktokolwiek to czyta;p), wiem nie bylo mnie tutaj sporo czasu. Co lub kogo mam za to winic? Troszku mnie Pania Zapominalaska ktorej jakims cudem wylecialo z glowy ze prowadzi bloga ktory jakby nie bylo karmi sie postami. Ksiazki czytam caly czas (o tym na pewno nie zapomne;p) i wybaczcie mi ze opinie o nich nie znalazly sie tutaj, ale mozecie nadrobic zagladajac na moj profil na lubimyczytac.pl :) Postaram sie od tej chwili sumiennie tu zagladac chocby z krotka notka o kazdej ksiazce ktora przeczytam :)

Zaczynajmny...

Chirurg - Tess Gerritsen

Ciesze sie ze wkoncu zabralam sie do seri o slawnej Jane Rizzoli, ktora mialam w planach juz dawno przeczytac ale jakos nie moglam sie za nia zabrac.
Wkoncu pewnego dnia bedac na silowni i pedalujac na rowerku, jednoczesnie przegladajac pozycje na Kindlu natrafilam na 'Chirurga' i pomyslalam sobie - Rownie dobrze moge zrobic to teraz ... i zabralam sie za czytanie. Ksiazka zaczyna sie dosc krwawo i przez chwile zastanawialam sie czy dobrze robie i czy mam ochote na cos takiego ale zaparlam sie i brnelam dalej - musze poznac lepiej bohaterow - mowilam sobie. Z czasem sytuacja robila sie coraz ciekawsza a bohaterowie nabierali ksztaltow i charakterow, zaczelo sie :)

Glowna bohaterka jest Jane Rizzoli, policjantka. Podswiadomie chyba spodziewalam sie kogos na ksztalt Maggie z powiesci Alex Kavy, jednak tu spotkala mnie niespodzianka. Postac Jane na poczatku niezbyt przypadla mi do gustu, odebralam ja jako zakomleksiona, upierdliwa babke, ktora za wszelka cene chce pokazac ile potrafi, jednoczesnie wiecznie chodzac z naburmuszona mina i czujac sie niedoceniona. Potem jej postawa zaczela mnie bawic i wkoncu poczulam do niej cien sympati - zobaczymy jak to sie dalej rozwinie w kolejnych czesciach. Znaczy to ze zamierzam siegnac po kolejne przygody Jane Rizzoli i jak sie dowiedzialam jej przyjaciolki Maury Isles.

Ksiazke oceniam jako bardzo dobra i interesujaca, czytalo sie dobrze i sprawnie, chcialo mi sie do niej wracac. Wspomne jeszcze taki szczegol ze bardzo polubilam kolege po fachu Rizzoli, 'Swietego Tomasza' - swietnie wykreowana postac :)
Polecam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz