piątek, 13 grudnia 2013

Literatura swiateczna part 1, czyli "Zimowe sny"

Richard Paul Evans - "Zimowe sny"

Zimowe sny - Richard Paul Evans R.P. Evans zasluzyl na miano mojego ulubionego autora dzieki pieknym ksiazkom jakie pisze. Zawsze, kiedy zabieram sie do jego kolejnego dziela, wiem, ze sie nie rozczaruje a na dodatek bedzie ono dla mnie wspaniala uczta.

Tym razem tez sie nie rozczarowalam, moze jedynie tym, ze nie wciagnal mnie w swoja historie natychmiast, od pierwszej strony, ale dopiero od kilkunastu kolejnych. Znowu jednak wzbogacil mnie o wiele pieknych cytatow i spostrzezen odnosnie zycia i milosci oraz relacji z innymi ludzmi. Spodziewalam sie troche wiecej atmosfery swiat Bozego Narodzenia i ogolnie ich magi. Dostalam jednak zapewnienie, ze cuda sie zdarzaja a sny ktore snimy, moga sie okazac prorocze...

Autor kolejny raz niezastapiony, zachwycajacy i obowiazkowy do przeczytania :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz