wtorek, 8 października 2013

Gildia Magow - Trudi Canavan, czyli o szukaniu w nieskonczonosc


Gildia magów - Trudi Canavan   


Gildia magów
Autor: 
więcej informacji
tłumaczenie: Agnieszka Fulińska
tytuł oryginału: The Black Magician Trilogy: The Magicians' Guild
seria/cykl wydawniczy: Trylogia Czarnego Maga tom 1
wydawnictwo: Galeria Książki
data wydania: 10 października 2007
ISBN: 978-83-925796-0-1
liczba stron: 520

Zawsze daje szanse ksiazce, ktora juz zaczne czytac. Konkretna szanse, bo nieraz jestem juz poza polowa, kiedy wkoncu rezygnuje bo nie jestem w stanie dluzej sie starac. Za kazdym razem jest mi przykro kiedy okazuje sie ze mimo wysilku nie jestem w stanie cieszyc sie lektura danej powiesci. Wiadomo, chcialabym zeby kazda ksiazka po ktora siagne okazywala sie ucieczka w ten konkretny, opisywany swiat, trafiala dokladnie w moj nastroj i okazywala sie byc pozycja ktorej mozna postawic najwyzsze noty. Niestety, to tylko takie moje plonne marzenia o czym przekonalam sie i tym razem. Dotarlam do strony 266 i poleglam :( Nie wiem, czy jestem juz za stara na takie ksiazki, czy to nie moj temat, albo poprostu fabula do mnie nie trafia... Bo jak dlugo mozna czytac o tym, ze Gildia Magow szuka dziewczynke, ktora objawila zdolnosci magiczne? Szukaja, szukaja i nie moga znalezc i niby cos sie dzieje a nie dzieje sie nic. I chyba od tego czekania na wydarzenia - konkretne wydarzenia - stracilam cierpliwosc. Moze za bardzo chcialam, zeby ta ksiazka mi sie podobala? Pozyczylam odrazu 2 tomy, bedac przekonana, ze skoro ma takie wysokie noty, ludzie sie nia zachwycaja, to jest to na pewno cos dla mnie. Bylam bardzo podekscytowana czytaniem czegos lekkiego, magicznego, mlodziezowego. I na dodatek nie konczacego sie po 300 stronach, tylko ciagnacego sie przez kilka tomow! A wiadomo, ze jak kazdy mol ksiazkowy, uwielbiam jak historia trwa i trwa:) Oczywiscie chodzi mi o historie ktora wciaga tak, ze ciezko sie oderwac:) Napewno wielu ludzi za taka uwaza Trylogie Czarnego Maga, o czym swiadczy wiele ochow i achow na jej temat. Mi jednak nie przypadla do gustu.. Kolejny raz (o ja naiwna) dalam sie nabrac na pozytywne, pelne zaru opinie. Coz, kolejna pozycja trafia do 'Niedoczytanych'... Ale przeciez nie moge marnowac czasu na cos co mnie nie wciaga, nudzi, bo jest zbyt wiele wspanialych ksiazek do przeczytania. Szkoda czasu na 'jako takie' :)

Tylko pytanie - co ja teraz bede czytac??? Czuje sie rozbita, jak zawsze kiedy okazuje sie, ze ksiazka ktora aktualnie czytam nie spelnia moich oczekiwan... Musze sie bardzo powaznie zastanowic nad kolejnym wyborem. Moze cos lekkiego? Albo wrecz przeciwnie  - strasznego? :) Zaczynanie czegos nowego jest jednoczesnie stresujace i ekscytujace, nie uwazacie?;-)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz