wtorek, 25 czerwca 2013

Ukojona Dusza Po Dobrej Uczcie :)

Kolejne dwie ksiazki zostaly przeze mnie pochloniete :)

Okazaly sie bardzo dobrym sposobem na zduszenie rozczarowania, jakim sie dla mnie okazalo doswiadczenie z Murakamim...Kafka nad morzem - Haruki Murakami Biorac pod uwage wszystkie zachwyty jakimi ten autor sie szczyci, siegajac po niego (mimo niejasnego przeczucia, ze moze mi sie nie spodobac), zabralam sie do zapoznania z jego fenomenem. Dobrze mi szlo, doszlam do 240 strony (mniej wiecej) i zrezygnowalam>>> Moja opinia z LC -

Odpuszczam. 
Czytam i czytam i zastanawiam sie czy to mi cos umyka, ze nie moge trafic na moment kiedy ta powiesc mnie oczaruje czy dla mnie moze takiego momentu poprostu nie ma???
Nigdy nie wracam do ksiazek ktore odkladam. Czy do tej wroce? Pewnie tez nie bo jesli nie teraz to kiedy? Bardzo sie staralam, ale na tej powiesci raczej nie zrozumiem fenomenu Murakamiego. Moze inne jego dzielo??

Nie jestem przekonana co do tego czy sprobuje przeczytac cos jeszcze tego autora. Mam kilka jego ksiazek na liscie "Chce przeczytac", ale napewno bede sie dlugo przed tym wzbraniala i najpierw wybierala cos innego. 
Jako ze ksiazki to cos co wspolgra z moim nastrojem, po "Kafce nad morzem" mialam rozpaczliwe pragnienie zatuszowania nieudanego doswiadczenia literackiego.
Trafilam w dzisiatke siegajac po "Echo winy" sprawdzonej juz przeze mnie i bardzo lubianej Charlotte Link oraz jednoczesnie (poczytujac najbardziej w pracy, kiedy nikt nie patrzyl;p) Stefana Darde i jego "Dom na Wyrebach"; podziekowania dla naarheid za zapoznanie mnie z pisarzem :)
Oprocz moich opini z LC dodam tylko ze ksiazki mnie nie zawiodly, bardzo mi sie podobaly i ukoily moja dusze, znowu mi lekko i przyjemnie ;))

Echo winy - Charlotte Link Wciagnela mnie od pierwszej strony. To co w ksiazkach lubie najbardziej - typ, ktory wchlania mnie do tego stopnia ze nawet nie musze zaznajamiac sie z bohaterami, oni sami wrecz wchodza mi do glowy :)
Co najwazniejsze, nawet przez mysl mi nie przeszlo kto jest sprawca, tym zboczencem porywajacym i zabijajacym male dziewczynki. Oczywiscie to duzy plus! 
Charlotte po raz drugi mnie nie zawiodla i udowodnila ze potrafi napisac wciagajaca, bardzo interesujaca i nie nurzaca powiesc.

Dom na wyrębach - Stefan Darda  To dobre uczucie kiedy siegamy po ksiazke nieznanego nam dotad pisarza ktory jednak cieszy sie uznaniem a potem sie okazuje ze jest to uznanie zasluzone.
Podejrzewam ze ludzie dotad niewierzacy w strzygi i inne zjawy po przeczytaniu tej pozycji zastanowia sie choc przez chwile czy aby to wszystko nie moglo wydarzyc sie naprawde...
Szczere gratulacje dla autora ktory wywolal ciarki na moich plecach i sprawil ze mialam ochote zlapac Marka za klapy marynarki i uciec z Wyrebow z krzykiem.
Zdecydowanie polecam i z wielkim zainteresowaniem zabiore sie za inne jego powiesci, "Czarny wygon" juz na mnie czeka :)

Wspaniale jest miec swiadomosc ze czeka na mnie jeszcze tyle wspanialych ksiazek do przeczytania :) Chociarz wiem, ze nie starczy mi zycia na to zeby przeczytac je wszystkie to przynajmniej wiem, ze nie braknie mi ksiazek do czytania w moim zyciu ;))

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz